Kobieta z epoki, z którą byłam bardzo blisko i której ufałam ze względu na niechęć do szkoły i utratę panowania nad sobą, nagle zmieniła się w dowcipnisię! Nie chodzi o to, że jej nie lubię, to takie przyjemne uczucie, nie chcę, żeby mnie powstrzymywano.
Opublikuj komentarz