[Nie] Pierwszy występ małej Liny przed kamerą, puchata, mała dziewczynka-zwierzątko, łatwa do pchnięcia! Nawet jeśli nie brałam narkotyków, jeśli podczas procesu trawienia pytano mnie, czy chodzi o żywe wiewiórki, czy o wytrysk waginalny, osiągałam orgazm wielokrotnie. (Chociaż stałam się sławna, wszczepił mi ją też jakiś dziwny starzec).
Opublikuj komentarz