„Hej, dotknij mnie, żeby mnie nie przyłapano” – powiedziałem, dotykając najpierw jej uda. Była w innej klasie, a ja się w niej podkochiwałem. Zamiast odtrącić moją dłoń, mocno złapała mnie za rękaw, przyciągnęła nogę bliżej i poprowadziła moją dłoń do wewnętrznej strony uda. Dużo się bawiliśmy w środku tłumu… i z rumieńcami na policzkach, uprawialiśmy seks w porannym szczycie. – Karin Kitaoka
Opublikuj komentarz