Bawiąc się z córką, kołysałem się w przód i w tył jak na wózku inwalidzkim i dostałem erekcji. Moja córka zdawała się to zauważyć, ale też jej się to nie podobało, i się zarumieniła. W rzeczywistości, moja córka, znów robiąc rodeo z moją twarzą, bawiła się moimi policzkami, a erekcja nie ustępowała (płakała).
Opublikuj komentarz